Projekt: SPAWACZ

Od dłuższego czasu chciałem liznąć nieco długich ekspozycji wykonywanych w dzień.

Najpierw pożyczyłem od dobrego znajomego filtr HOYA PRO HD ND1000. Zatkało mnie – pozytywnie. Oczywiście biorąc pod uwagę budżetowe rozwiązania, chciałem nie mieć pożyczanego tylko swój. Wówczas pstrykałem starym ale naprawdę świetnym aparatem Nikon D300 i do tego obiektyw Sigma 10-20mm. Filtr 77mm, więc wydatek rzędu 250-300zł za jeden filtr… za dużo na ową chwilę.

Bridge one
bridge one

Zacząłem testować inne filtry, padło najpierw na filtry chińskiego producenta ZOMEI… o ile ktoś chce mieć po prostu długą ekspozycję to ok, ale jak zaczyna się już obróbka… masakra jakaś.
Nabyłem wówczas 2 filtry ND 32 i okazało się, że jako nowe przyszły już z wadami, a to ryska, a to zniekształcenie żywicy… Co zrobić. Poszły na testy. Szybko się okazało, że Hoya mnie nieco wykrzywiła (i słusznie) bo dawała bowiem zafarby, które mogłem jednym suwaczkiem w Lightroomie skorygować i miałem dobre kolorowe zdjęcie. Tu… cóż, nic nie pomagało poza konwersją do BW oraz… zabawy suwakami balansu bieli i HSL. To nie koniec tego wszystkiego. Te filtry, gdy dostają minimalnie za dużo światła robią się matowe… efektem jest brak kontrastu na zdjęciach.

Kolejna sprawa, ND 32 jeden to za mało dla mnie dlatego chciałem użyć dwóch. Ok, to nie problem od strony technicznej, natomiast optycznie – gdzie jest ostrość i kontrast?!

Odstawiłem to na dłuższy czas, w międzyczasie zmieniłem aparat na pełną klatkę i tu już wiadomo, że chciałem spróbować ponownie fotografii na długich ekspozycjach.
Gdy nadszedł ten moment stwierdziłem, że poeksperymentuję z szybkami spawalniczymi o różnym stopniu blokujących światło. Wiadome jest, że tu już nie ma mowy o kolorowych zdjęciach, ale do czarno-białych jak znalazł, szczególnie, że kolor fioletowy szybki fajnie podbija kontrast i uwydatnia biel.

 

 

Uchwyty do filtrów spawalniczych nie istnieją więc improwizowałem – pierścień z odpowiednim gwintem do obiektywu typu Cokin (nie trzeba wydawać 30-40zł skoro można 9zł za chińczyka – ma być budżetowo w końcu!) oraz dwa zaciski (może być nawet klips do papieru).

Zdjęcie zamocowanego filtra

Powiem tak, na tyle mnie to wkręciło, że stworzyłem sobie projekt, gdzie będę wykonywał całą serię zdjęć właśnie przy użyciu tych płytek spawalniczych.
Tak powstał właśnie PROJEKT: SPAWACZ

W chwili, gdy to piszę kilka osób już też sobie coś próbuje tworzyć w ten sposób jako alternatywa markowych (i nie ukrywajmy, że jakościowo miliard razy lepszych) filtrów typu Nisi, Lee, Formatt-Hitech czy Hoya.

Zapora Porąbka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *